Gdzie posłuchamy jazzu

Jazz jest bardzo specyficznym rodzajem muzyki, dlatego chyba najbardziej pasuje do niego określenie, że można go kochać albo nienawidzić, ale nigdy nic po środku. Wzbudza w ludziach skrajne emocje, zarówno uwielbienie, jak i złość. Przywędrował do Europy zza wielkiej wody i jest połączeniem stylu ludowego z korzeniami afrykańskimi z muzyką europejsko – amerykańską. Wiele utworów i kompozycji jazzowych, to przede wszystkim wolna interpretacja i przelewane uczuć w muzykę ich kompozytorów. Jazz to przede wszystkim muzyka, mało śpiewu i tekstów. Można by chyba nawet rzec, że chyba bardziej klubowa niż koncertowa, bo częściej dobrego jazzu, nawet w Polsce, można posłuchać w niektórych pubach i lokalach. I tu zaczyna się prawdziwa uczta dla uszu. Jazz słuchany w radio czy telewizji, nie oddaje tylu emocji, co jazz grany w pubie, w kameralnej atmosferze, w blasku świec, gdzie panuje absolutna cisza, a tylko dźwięki płynące z saksofonu wypełniają całą salę. Jazz więc potrzebuje dobrej akustyki, specyficznego klimatu i wtedy można się w nim zakochać. Jeśli natomiast posłuchamy go w telewizji, to w połączeniu z dźwiękami codzienności, będzie nas tylko rozpraszał i denerwował.

Jeszcze parę lat temu, jazz grywany był tylko w większych miastach, trzeba było jechać ekstra do Warszawy, Poznania czy Katowic, by posłuchać dobrych gwiazd i ciepłych brzmień saksofonu, czasem w połączeniu z klarnetem i skrzypcami. Dzisiaj, nawet w małych miastach spotkamy jazzowe knajpki, gdzie są organizowane nie tylko koncerty live, ale także sami możemy przyjść z własnym instrumentem i zagrać coś dla publiczności. W takich knajpkach, kiedy artyści odpoczywają, bądź koncertów nie ma, w dobrej akustyce posłuchamy pianina czy saksofonu ze starej płyty. Taka muzyka puszczona gdzieś w tle, jakby w oddali, animuje do spotkań, intymnych rozmów, czy wspomnień ze starą paczką przyjaciół. Warto więc czasami, oderwać się od innych stylów i pozwolić by jazz rozkochał nas w sobie na dobre.

Tagi dodane do tego postu przez autora: , ,