W letnich tonach rocka

Każdy komu w duszy rock gra, zna Jarocin. Nie jednak jako miasto, ale głównie jako miejsce koncertów, organizowanych co roku. Wspaniała plenerowa impreza, dla wszystkich którzy lubią i te mocniejsze i te słabsze rockowe brzmienia. Trzy dni świetnej zabawy, z dala od domu, cywilizacji i centrum wielkich miast. Za to na łonie natury, z plecakiem, pod namiotem i przez cały czas spora dawka dobrej muzyki. Co roku do Jarocina zjeżdżają tłumy młodych i nieco starszych ludzi, którzy potrzebują trochę więcej dawki adrenaliny, mocniejszych brzmień czy po prostu posłuchać swoich idoli na wielkiej scenie. A gwiazd nie brakuje. Każdego roku swoją obecnością koncertowiczów zaszczycają wielkie gwiazdy. W tym roku, był jubileusz, czyli 30 lat organizowanych koncertów Jarocina live. Nie zabrakło Pidżamy Porno, Komy, Cory Jackowskiej wraz zespołem Maanam, oraz kultowych TSA czy Dezertera. Bez względu na pogodę, ludzie bawią się znakomicie, mogą śpiewać razem z gwiazdami swoje ulubione kawałki, dla tych, co bardziej potrzebują doznać i przeżyć, pod sceną jest miejsce na małe i większe szaleństwa typu pogo. Jarocin ma nie tylko więc swoją historię, ma też popkulturę.

To właśnie tam zobaczymy przegląd mody pankowej i rockowej, pełno agrafek wpiętych gdzie się da, dredy na włosach czy obcisłe spodnie i wysokie buty. Jednak nie musi się to od razu kojarzyć z najgorszym. Doświadczenie, historia i fakt, że to już 30 taki festiwal pokazują, że ci ludzie też potrafią się bawić. Oczywiście nie obchodzi się bez burd, awantur czy pojedynczych ekscesów, jednak jak to na każdym koncercie, zwłaszcza na takim, gdzie jest plener, ludzie nocują w namiotach, a w między czasie przez wszystkich przelewa się morze alkoholu. Można się tam znaleźć raz i więcej nie chcieć, może atmosfera wolności, spontaniczności, wspólnych łaźni, czy zapachu ludzkich odchodów, nie każdemu odpowiadać, jednak są tacy co jeżdżą tam co roku i są stałymi bywalcami takich koncertów. Czekają niecierpliwie aż nadejdzie ta wysoka data, biorą plecak, wałówkę i pociągiem ruszają na trzydniowe oblężenie Jarocina.

Metallica – urok i styl czy komercja

Mało jest na świecie takich zespołów, które uparcie przez 20, albo i nawet 30 lat, tworzą muzykę, gdzie każda płyta, każdy koncert i każdy nowy utwór jest mocno powiązany z sukcesem. Metallica właśnie do takich należy. Mocna metalowa muzyka, połączona z dobrym brzmieniem głosu wokalisty, do tego bardzo spektakularne teledyski, videoclipy i oczywiście koncerty, przyciągają nowych fanów i wciąż trzymają przy sobie tych starych, cały czas wiernych. Zdecydowanie nie można nie wspomnieć o pięknych, nie jednej kobiecie, wyciskających łzy z oczu, balladach metalowych, których Metallica także ma na swoim koncie bardzo wiele. Gdzie tkwi sedno sukcesu? Czy Metallica jest typowym zespołem tak zwanych szarpidrutów, czy może znalazła sposób na komercyjne granie, ale pod dobrą metalową przykrywką? Trudno to dzisiaj jednoznacznie ocenić. Metallica jest weteranem, faktycznie każda jej płyta jest naznaczona sukcesem, bilety na koncerty są drogie, a ludzie czasem jadą nawet 1000 km żeby posłuchać ich live. Jednak zdecydowanie fanowi prawdziwego, ostrego metalu, takiego, co nie często możemy usłyszeć na komercyjnych stacjach zarówno radiowych jak i telewizyjnych, nie są fanami Metallici, dla nich granie Jamesa Hatfielda i jego bandu to czysta komercja, nie mająca nic wspólnego z metalem.

Jednak sięgając do historii, James w latach 80 chciał założyć zespół na przekór amerykańskim trendom, chciał grać metal, by coś udowodnić. Z podwórkowego zespołu, stali się szybko sławni, są nimi do dzisiaj. Dziś brzmienia Metallici są o wiele łagodniejsze, słychać w nich nie tylko metalowe rwania strun, ale też rock, lub hart-rock. Można więc pod tym łagodniejszym wydźwiękiem, wyczuć ton komercji, grania pod publikę, dla większego grona odbiorców, tak by nie ograniczać się na jedną popkulturę. To jednak nie przeszkadza tworzyć czegoś wyjątkowego, bo trzeba przyznać, że Metallica wciąż odznacza się na tle innych zespołów zawsze czymś nowym, bardziej oryginalnym i ponadczasowym.